14 stycznia około godziny 20 do MSK w Tychach wpłynęły zgłoszenia od mieszkańców Bierunia o dziwnym zapachu wyczuwalnym w okolicy ul. Warszawskiej przy rzece Wiśle. Na miejsce zadysponowany został jeden zastęp z JRG Tychy (GBA) celem sprawdzenia sytuacji. Już w czasie dojazdu dziwna woń była wyczuwalna w innych rejonach Bierunia. Natychmiast została podjęta decyzja o konieczności zadysponowania kolejnych SiS. Na miejsce zadysponowane zostały jednostki OSP z terenu miasta Bieruń. Wyjechały po dwa zastępy z OSP Bieruń Stary (GCBA, GLBA), OSP Czarnuchowice (GBA) i OSP Bieruń Nowy (GBARt, SLRr). Punktem zbornym była zatoka przystankowa na Bieruńskim Zabrzegu. Strażacy sprawdzali okoliczne firmy oraz przepusty. Dodatkowo od strony województwa małopolskiego działały zastępy z JRG Oświęcim oraz podległych jednostek OSP. Tam również sprawdzane były firmy mogące mieć coś wspólnego z dziwnymi zapachami. Jednak nic tam również nie znaleziono. Na miejsce przyjechali również przedstawiciele Zarządzania Kryzysowego z UM w Bieruniu. Została podjęta decyzja o konieczności zadysponowania do pomocy specjalistycznej jednostki. Na miejsce zadysponowany został jeden zastęp z JRG 2 w Katowicach Piotrowicach (SLRChem). Razem z zastępem z Katowic na miejsce dotarła grupa operacyjna z KM PSP w Tychach. Wspólnie zastępy udały się na Jajosty. Tam specjaliści z JRG 2 wykonali odpowiednie pomiary. Nic one nie wykazały. Dziwny zapach wyczuwalny był również w Tychach. Około północy została podjęta o zakończeniu działań i powrocie zastępów do koszar.
Dziwny zapach w okolicy ulicy Warszawskiej w Bieruniu.
PODOBNE ARTYKUŁY






























