18 stycznia około godziny 9.30 do dyżurnego tyskiej Policji wpłynęło zgłoszenie o zdarzeniu drogowym na trasie DK 86 w kierunku Katowic (około 2km od zjazdu na cmentarz komunalny). Z informacji przekazanych przez zgłaszającego wynikało, że nie ma osób poszkodowanych. Na miejsce wysłany został patrol drogówki. Już w trakcie dojazdu na miejsce okazało się, że dojazd jest znacznie utrudniony – korek około półtora kilometra. Po dotarciu na miejsce interweniujący policjanci nie mogli uwierzyć w to co zobaczyli. Samochód dostawczy VW Transporter z ogromną siłą uderzył w tył ciężarowego Iveco, które zatrzymało się na poboczu w wyniku awarii (pojazd ciężarowy był należycie oznakowany). VW został dosłownie otwarty jak przysłowiowa puszka sardynek. Dach pojazdu jak i drzwi zostały z tyłu pojazdu ciężarowego, a reszta VW stała w poprzek pasa. Kierującemu VW nic się nie stało. Ruch w kierunku Katowic odbywał się tylko lewym pasem. Kierowcy byli trzeźwi. Z ustaleń pracujących na miejscu policjantów wynika, że kierujący VW młody mężczyzna rozmawiał przez telefon w czasie jazdy i się zagapił. Gapiostwo kosztowało go dużo nerwów. Ze względu na wycieki płynów eksploatacyjnych na miejsce wezwany został zastęp tyskich strażaków (GBA). Strażacy zneutralizowali wycieki oraz pomogli w uprzątnięciu pasa drogowego. Rozbite pojazdy zostały odholowane przez pomoc drogową. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja. Kierujący VW został ukarany mandatem.



































