6 marca około godziny 0:10 na ul. Fitelberga kierujący samochodem VW podczas manewru cofania uderzył w ogrodzenie tyskiej stacji pogotowia ratunkowego, a następnie odjechał na sąsiedni parking.
Dyżurujący ratownicy usłyszeli odgłos zdarzenia i pospieszyli w pościg za kierowcą.
Jeden z ratowników podbiegł do mężczyzny, od którego wyczuwalna była woń alkoholu. Niestety kierowca pojazdu ubrany na czarno uciekł ratownikowi do jednego z budynków wielorodzinnych przy al. Niepodległości lub Fitelberga.

Ratownicy wezwali na miejsce patrol ruchu drogowego tyskiej Policji.
Przybyli na miejsce policjanci ustalili adres właściciela wskazanego pojazdu, który miał uderzyć w ogrodzenie. Niestety pod ustalonym adresem nikt nie otworzył drzwi.
Policjanci wykonali stosowną dokumentację i prowadzą dalsze postępowanie w tej sprawie.

























